Trędowaci pośród trędowatych

Dawno tu nie zaglądałam. Przyczyna? Dużo pracy duszpasterskiej. Kochani! Doba ma za mało godzin. Zajmuję się jeszcze jedną stroną (Ośrodek Katechumenalny w Szczecinie) i tam bywam częściej.
Od kilku tygodni chodzi za mną pewien temat, podzielę się nim na początku Adwentu. Obiecuję.
Dziś chciałam się podzielić refleksją dotyczącą Ubogich, Bezdomnych. W Szczecinie, w mieście którym mieszkam i posługuję, jest wielu ludzi potrzebujących. To takie miasto. Podobno. Upadek Stoczni Szczecińskiej spowodował olbrzymią destrukcję wśród ludzi mieszkających na tym terenie. Bardzo dużym problemem kiedyś na tych terenach było bezrobocie, konsekwencją po części dziś, jest alkoholizm i narkomania. Dużą częścią szczecińskich ubogich są osoby bezdomne z charakterystycznymi dla bezdomności problemami. Jak na tak duże miasto, bardzo mało jest tutaj, tak naprawdę strukturalnej pomocy. Noclegowni jest parę. Siostry Matki Teresy z Kalkuty prowadzą jadłodajnię i noclegownię. Działa noclegownia Caritas z dostępem do psychoterapii dla osób uwikłanych w nałogi, jest jeszcze kilka miejsc niosących pomoc, które prowadzi Miasto. To wydaje się być jednak za mało. Ale od początku.
logoSwiatowyDzienUbogich
33. Niedziela Zwykła została ogłoszona przez Papieża Franciszka Światowym Dniem Ubogich. W Krakowie i wielu miastach w Polsce przez te kilka dni Wspólnoty Kościelne, choć pewnie nie tylko, SĄ z osobami ubogimi, bezdomnymi. Papież Franciszek chce nam przypomnieć o jednej prawdzie, o tym że mamy świadczyć jałmużnę. To nas charakteryzuje jako chrześcijan. Jałmużna ma wymiar duchowy, jest związana z wiarą.  Pomoc ubogim nie powinna być  dla nas tylko eventem, akcją, tygodniem Ubogich, Wigilią czy Śniadaniem przed Świętami. Choć czasem od tego trzeba zacząć, bo od czegoś trzeba. Musi być w nas stałą postawą. Abp Konrad Krajewski, Jałmużnik Papieża w czasie rekolekcji przed ingresem Abpa Grzegorza Rysia dla kapłanów w Łodzi powiedział, że jałmużna ma nas boleć.
W Szczecinie jest wielu ludzi, myślę że tysiące, żyjących w skrajnie ubogich warunkach, często całymi rodzinami. Wśród nich są tacy co mieszkają na działkach. W altankach. Nie wiem czy to legalne, ale tak jest. Dobrze, że mają dach nad głową, ale… Jakie to są warunki? Ludzkie? Inni, w mieszkaniach socjalnych na które czeka się miesiącami, a przecież wiemy sami jak one mogą wyglądać. Wielu bezdomnych mieszka po klatkach, węzłach ciepłowniczych i sobie tylko znanych miejscach. Pod KFC niedaleko nas, przesiadują w lecie żebrząc. Do McDonalds`a chodzą raniutko, bo kawa wtedy za 1 złoty.  Przychodzą do parafialnych Caritas (tak jest w miejscu gdzie mieszkam) co tydzień po żywność. Jasne, że w tej kolejce nie stoją tylko parafianie, ale i ci którzy wiedzą, że też dostaną. Starcza dla wszystkich. Starają się o to, ci którzy fundują żywność.  Znam kilka osób, które sobie radzą pomimo materialnego ubóstwa, czy też choroby, która w jakiś sposób wyklucza je ze społeczeństwa. W ciągu tego roku, poznałam też kilka osób, które w jakiś sposób walczyły ze swoją bezdomnością. Jedna nawet z pewnym sukcesem. Niestety wszyscy wrócili na ulicę. Nałóg, dokładnie alkohol był silniejszy. Patrzeć na kogoś kto dawał radę, starał się i upadł, jest niesamowitym bólem i rozczarowaniem. Pomagając dawaliśmy wsparcie, relacje. Powrót takiej osoby na ulicę podkopuje naszą wiarę w to, że warto.
Kapucyni z Dzieła Ojca Pio w Krakowie mówią, że najważniejszą sprawą w pomocy osobom bezdomnym czy ubogim jest nawiązanie z nimi relacji, zaproszenie ich jakby do wspólnoty życia.  O tym też w jakiś sposób mówi Papież Franciszek w liście z okazji Dnia Ubogich: Dzień ten powinien zwrócić uwagę wierzących, aby przeciwstawili się kulturze odrzucenia i marnotrawstwa, a uczynili kulturę spotkania swoim stylem życia. Jednocześnie chciałbym również poprosić wszystkich, niezależnie od przynależności religijnej, o otwarcie się na wspólnotę z biednymi i na każdą formę solidarności z nimi jako konkretny znak braterstwa. Bóg stworzył niebo i ziemię dla wszystkich, niestety ludzie wznieśli granice, mury i ogrodzenia, zdradzając pierwotny zamysł i dar przeznaczony dla ludzkości, z której nikt nie miał być wykluczony. 
Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że bezdomność upośledza relację do siebie samego, i do społeczeństwa. Chodzi o to, aby w ludziach bezdomnych, ubogich, zobaczyć człowieka o którym już sami zapomnieli. Człowieka który był czysty, miał dom, relacje, rodzinę, pracę, był trzeźwy. Wychodzenie z bezdomności musi się opierać na wchodzeniu w relację z kimś, z pomagającym. I mądra musi to być więź.
Dziś czytamy  fragment Ewangelii o  dziesięciu trędowatych uzdrowionych przez Pana Jezusa. Trędowaci byli, zresztą nadal tak bywa, wykluczeni ze społeczności. Chorując zakażali innych, dlatego wyganiało się ich z miejsca zamieszkania, z miast, wsi. Żyli sobie w takich gettach, oddzieleni od zdrowych, którym się powiodło.
Pomyślałam sobie, że współcześnie trędowaci to bezdomni w nałogach i osoby chore psychicznie. Bezdomnemu, który zachowuje trzeźwość  i jest przy zdrowiu psychicznym łatwiej pomóc. Natomiast ci pijący, konfabulujący, psychicznie chorzy są jak trędowaci pośród trędowatych… A przecież i oni potrzebują pomocy. I na tyle, na ile pozwalają sobie pomóc należy im pomagać. Może nie uda się ich wyciągnąć z bezdomności, z choroby, nałogu, ale może przez naszą pomoc – taką rozeznaną, właściwą, ale bez oceny ich życia, tylko wynikającą z miłości do bliźniego i Boga, zaświeci choć na chwilę promień Słońca w ich biednym, pogmatwanym i ciężkim życiu. A my? My nie stracimy serca, wrażliwości. Najważniejsze to nie uciekać od nich. Bo to my będziemy rozliczeni przez Boga z tego co uczyniliśmy jednemu z tych najmniejszych Jego braci.
P.S. Zobaczyć twarz człowieka który jest szczęśliwy, bo zjadł od ciebie zupy której nie jadł od lat – bezcenne.
Życzę Wam i sobie wrażliwości serca na wzór Jezusa i nie zniechęcajmy się w    czynieniu dobra!
bezdomny1
Zwykły wpis

Jedna myśl w temacie “Trędowaci pośród trędowatych

  1. Pingback: Refleksja z okazji dnia ubogich | Jadwiżanki

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s